Z pamiętnika hazardzisty.
Bez kategorii

Hello, world!

Cześć,

mam na imię się Paweł, jestem hazardzistą i zapraszam Cię do mojej podróży w pogoni za zwyciężaniem.  A może jestem inwestorem krótkoterminowym w podmioty wysokiego ryzyka?  Albo to i to? W końcu w liceum sporo czasu spędziłem w kolekturze Totomixa, łudząc się, że dorobię sobie na weekendową imprezę.  I czasami się to nawet udawało. Przecież były to piękne chwile polskiego futbolu, kiedy nawet jakaś Polonia Warszawa czy inna Amica Wronki radziły sobie bardzo dobrze w rundach wstępnych europejskich pucharów. A i o przewidywalnych wynikach ustawionych meczów w naszej lidze można było podsłuchać od lokalnych ekspertów. Tylko bardziej przemawiała tu miłość do piłki kopanej, aniżeli pociąg do hazardu. Na pewno też taki mecz oglądało się z podwójną dawką emocji.  Z drugiej strony, pomimo spędzenia tysięcy godzin w kasynach, czas spędzony na ruletkach czy innych bandytach mógłbym policzyć na palcach jednej ręki, no może dwóch. I to raczej po JD na mikro stawkach. Tak naprawdę kiedy patrzę na te wszystkie gry, widzę je jedynie jako wpłatomaty, z tą różnicą, że kasa nigdy nie trafi na moje konto. A i zabawy w tym za dużej nie odczuwam. Także chyba jednak bardziej inwestor niż hazardzista.

O powodach do startu tego bloga słów kilka:

  • przede wszystkim robię to dla siebie, chcę wprowadzić dokumentację swojej kariery na wyższy poziom, chcę się rozwijać, nauczyć przelewać myśli na papier, a samo pisanie artykułów dotyczących strategii rozwinie z pewnością moje umiejętności,
  • z perspektywy czasu zawsze fajnie poczytać swojej dawne przemyślenia, a do bloga zabierałem się już kilkukrotnie. Najpierw było to po wygranej w turnieju „Praca Marzeń” pod koniec 2010 roku,
  • potem, jakoś w 2013 powstał fanpage na Facebooku. Jednak zmieniająca się z biegiem czasu polityka stosowana w mediach społecznościowych (zwłaszcza coraz większe ucinanie zasięgów) oraz kiepskie możliwości jeśli chodzi o stronę wizualną postów, a przede wszystkim brak „własności” tworzonych materiałów demotywowały do tworzenia tam treści i pchały mnie w stronę zrobienia czegoś innego. A że rok 2020 to taka ładna data…

Czego możecie się tutaj spodziewać:

  • ewidentnych dowodów na moją prokrastynację, długich przerw pomiędzy postami, niedotrzymanych terminów itd, itp,
  • opisu życia pokerzysty, na ile to oczywiście możliwe. Marzy mi się totalna transparentność, co niestety w tym momencie, w tym miejscu na Ziemi jest niemożliwe, ale kto wie, może kiedyś…
  • relacji z gier na żywo – tutaj z transparentnością powinno być już łatwiej, ale w obliczu pandemii trochę na ten rodzaj treści poczekamy,
  • skarbnicy wiedzy na temat strategi i teoretycznych aspektów gry w karty, a także jej aspektów mentalnych,
  • trochę pierdolenia o życiu, w końcu niedawno stuknęło mi 36 wiosen i (wydaje mi się), że coś tam wiem,
  • wstawek piłkarskich, głównie marudzenia jak to kolejni pseudo trenerzy/selekcjonerzy/PREZYDENCI marnują talent Leo, a przede wszystkim naszego Roberta. Chociaż muszę przyznać, że produkcja „Niekochani” wlała ostatnio odrobinę nadziei do mojego serduszka,

 

No to zaczynamy! Na początek proponuję zapisać się na newsletter, aby niczego nie przegapić, a przede wszystkim, aby odebrać mały prezent. 

 

Powodzenia!

 

Join the discussion

  1. gretzky1313

    Wyglada bardzo zachecajaco

  2. Domin

    Hello Paweł! Mam nadzieję że nie dasz nam długo czekać na kolejne wpisy.

  3. Meryjanepl

    Lets go !!

  4. Bartek

    Gud Lak 🤙🏻✅👍🏼

  5. DamaHigh

    Masz mnie pre flop. Wstęp kozacki. Będę czytać! 🤓

  6. wpb

    więcej tego

  7. true_skavky

    Call!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *